Przejdź do nagłówka Przejdź do zawartości Przejdź do stopki Przejdź do wyszukiwarki Przejdź do strony logowania Przejdź do strony kontaktowej

"Żeby się przed czymś chronić, trzeba to najpierw poznać". Dr inż. Małgorzata Baran o roli AI w zarządzaniu

18.03.2026

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do świata biznesu, zmieniając sposób funkcjonowania organizacji, procesów i samych menedżerów. Dla jednych jest symbolem postępu, dla innych źródłem rosnącego niepokoju. Bo choć AI potrafi zwiększać efektywność, równie sprytnie osłabia czujność i wypiera kompetencje, wprowadzając organizacje w strefę pozornej pewności. O tym, gdzie kończy się użyteczne wsparcie, a zaczyna ryzykowne uzależnienie od technologii mówi dr inż. Małgorzata Baran, adiunkt w Katedrze Nauk o Zarządzaniu i Przedsiębiorczości Kolegium Zarządzania WSPiA.

Rewolucja AI wywróciła naszą codzienność do góry nogami znacznie szybciej niż rozpowszechnienie Internetu. Budzi w społeczeństwie wielkie obawy, budując obrazy przyszłości rodem z filmów sciene-fiction   Wydaje się jednak, że zagrożeniem jest nie samo istnienie uczących się algorytmów, ale brak wiedzy na ich temat. Dyskusja o roli sztucznej inteligencji w zarządzaniu coraz rzadziej bowiem sprowadza się dziś do pytania, czy warto z niej korzystać. Znacznie ważniejsze staje się to, jak właściwie ją osadzić w organizacji.

Sztuczna inteligencja w zarządzaniu – rola AI w firmach i organizacjach

Na obecnym etapie rozwoju powinniśmy traktować sztuczną inteligencję wyłącznie jako narzędzie wspierające. Nadal nie do końca rozumiemy, w jaki sposób działa – wiemy, że opiera się na danych i modelach uczących się, ale jej odpowiedzi potrafią nas zaskakiwać. Z tego powodu nie możemy traktować jej jako samodzielnego decydenta - mówi dr inż. Małgorzata Baran.

To ważne zastrzeżenie, bo w praktyce biznesowej pokusa przesuwania AI z pozycji wsparcia do pozycji współdecydenta jest ogromna. Dotyczy to głównie firm oraz organizacji, w których liczy się pośpiech, oszczędność czasu i możliwość natychmiastowego przetwarzania dużej liczby informacji. Choć współczesne modele potrafią generować odpowiedzi brzmiące profesjonalnie i przekonująco, nie oznacza to jeszcze, że są one wolne od błędów.

Nie powinniśmy jej w pełni ufać. Sztuczna inteligencja ma skłonność do tzw. halucynacji, czyli generowania nieprawdziwych informacji, które brzmią bardzo przekonująco. Nie możemy więc powierzać jej podejmowania decyzji. Może być wsparciem, ale zawsze potrzebna jest osoba merytoryczna, która potrafi ocenić jej odpowiedzi i je zweryfikować. Już teraz widać potrzebę specjalistów nadzorujących działanie modeli, analizujących ich poprawność i zgodność z założeniami. AI będzie tworzyć nowe miejsca pracy, choć jednocześnie zmieni charakter wielu obecnych zawodów – podkreśla rozmówczyni.

Choć to konieczność weryfikacji wydaje się dziś jednym z najważniejszych warunków odpowiedzialnego korzystania z AI, pozostaje także kwestia specyfiki modelu.

Powinniśmy współpracować ze sztuczną inteligencją, a nie oddawać jej władzę. Kluczowe jest zatem też to, by użytkownik wiedział, na jakich danych model został wytrenowany. Jeśli te dane są zgodne z wartościami i celami organizacji, narzędzie może być bardzo użyteczne – mówi dr inż. Małgorzata Baran.

Wpływ sztucznej inteligencji na pracę menedżerów i podejmowanie decyzji

Jednocześnie trudno ignorować fakt, że sztuczna inteligencja realnie zmienia sposób funkcjonowania wielu organizacji. Największy potencjał ujawnia przede wszystkim w obszarach bazujących na czynnościach powtarzalnych i niewymagających złożonej oceny sytuacyjnej.

Na przykład w tworzeniu dokumentów czy w prostych procesach administracyjnych. W przemyśle wykorzystuje się roboty, które wykonują określone czynności w sposób ciągły – wyjaśnia dr inż. Małgorzata Baran.

Katalog zastosowań jest zresztą znacznie szerszy. AI wspiera dziś administrację przy przygotowywaniu pism i sprawozdań, w środowisku prawniczym ułatwia przeszukiwanie baz danych, w medycynie pomaga analizować obrazy diagnostyczne, a w biznesie służy do obsługi klienta, marketingu, prognozowania popytu czy analizowania danych. W każdym z tych przypadków jej zadaniem nie jest zastępowanie człowieka, lecz przejmowanie tego, co najbardziej rutynowe i odtwórcze.

Właśnie dlatego technologia ta tak mocno oddziałuje na wyobraźnię menedżerów. W świecie organizacji, które funkcjonują pod presją wydajności i czasu, każda możliwość przyspieszenia pracy wydaje się niezwykle cenna. AI obiecuje szybsze procesy, mniej obciążające zadania operacyjne i sprawniejsze zarządzanie informacją, jednak wraz z tą obietnicą pojawiają się także nowe napięcia. Potrzebujemy zatem jednych zasad określających, kiedy i jak można korzystać z AI. Bardzo ważna jest też etyka oraz edukacja użytkowników – zauważa nasza rozmówczyni.

Zalety i zagrożenia AI w biznesie – czy sztuczna inteligencja zastąpi człowieka?

W rozmowie wybrzmiewa jednak jeszcze inny, mniej oczywisty problem. AI nie musi przejąć formalnie decyzji, by wpływać na jakość pracy człowieka. Wystarczy, że stanie się zbyt wygodnym narzędziem. Im częściej użytkownik sięga po gotowe odpowiedzi, tym łatwiej ogranicza własny wysiłek analityczny. To zaś może prowadzić do stopniowego osłabienia kompetencji.

AI kusi szybkością i wygodą. W dynamicznym świecie łatwo się od niej uzależnić. Może to prowadzić do stopniowego przejmowania przez nią kolejnych obszarów decyzyjnych. Nie powinniśmy do tego dopuścić. Jeśli zaczniemy się od niego uzależniać, faktycznie może przejmować coraz więcej obowiązków. Ludzkie decyzje opierają się nie tylko na danych, ale też na doświadczeniu, emocjach i intuicji, dlatego trzeba zachować dużą ostrożność i traktować sztuczną inteligencję wyłącznie jako wsparcie, a nie substytut własnego myślenia – ostrzega dr inż. Małgorzata Baran.

To spostrzeżenie wydaje się szczególnie istotne w odniesieniu do zarządzania. Menedżer, który regularnie korzysta z gotowych podpowiedzi, analiz i rekomendacji, może z czasem coraz rzadziej uruchamiać własne kompetencje interpretacyjne. Tymczasem istota zarządzania nie polega wyłącznie na szybkim wyborze rozwiązania. Obejmuje również odpowiedzialność, ocenę ryzyka, rozumienie kontekstu, relacji i skutków decyzji. Jeśli AI zaczyna te procesy pozornie upraszczać, pojawia się ryzyko, że człowiek stopniowo traci wprawę w samodzielnym myśleniu.

Trzeba pamiętać, że to nie jest człowiek, tylko narzędzie oparte na danych. Nie myśli, nie czuje i nie rozumie świata w sposób ludzki. Jeśli bezrefleksyjnie przyjmujemy jej odpowiedzi, tracimy zdolność analizy – podkreśla.

Technologia coraz skuteczniej imituje ton ekspercki, logiczną strukturę wypowiedzi i język pewności. W praktyce może to rodzić złudzenie, że AI „rozumie” sytuację, podczas gdy w rzeczywistości jedynie przetwarza wzorce obecne w danych. W zarządzaniu, które dotyczy ludzi, wartości, konfliktów interesów i złożonych okoliczności w ogóle, takie złudzenie może być szczególnie niebezpieczne.

Czy zatem powinniśmy obawiać się sztucznej inteligencji? Dr inż. Małgorzata Baran odpowiada na to pytanie spokojnie i bez uproszczeń:

Nie w sensie science fiction. W mojej ocenie AI nie „przejmie świata”. Natomiast powinniśmy być świadomi jej ograniczeń i zagrożeń. Kluczem jest wiedza, krytyczne myślenie i odpowiednie regulacje. Jak w każdej dziedzinie - żeby się przed czymś chronić, trzeba to najpierw poznać.

 

Artykuł: Gabriela Biega

×

Dr inż. Małgorzata Baran – adiunkt w Katedrze Nauk o Zarządzaniu i Przedsiębiorczości Kolegium Zarządzania WSPiA, Opiekun Kierunku Zarządzanie i Opiekun Koła Naukowego Kreatywny Menadżer. Absolwentka Wydziału Lotniczego Politechniki Rzeszowskiej. Pracowała na Uniwersytecie Rzeszowskim, Wyższej Szkole Biznesu WSB-NLU w Nowym Sączu oraz na Wydziale Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej. Stypendystka z ramienia Rektora Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz z ramienia Marszałka Województwa Podkarpackiego. Stopień doktora nauk ekonomicznych w dyscyplinie zarządzanie uzyskała w 2013 roku w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie na podstawie rozprawy "Dynamika Systemów i jej wykorzystanie w procesie sterownia podstawowymi procesami działalności przedsiębiorstwa produkcyjnego". Jest czynnym członkiem światowego stowarzyszenia System Dynamics Society (Littleton w stanie Massachusetts w USA) zrzeszającym naukowców i praktyków metodologii Dynamiki Systemów opartej na podejściu i myśleniu systemowym . Autorka kilkudziesięciu artykułów naukowych, jednej monografii i jednego opracowania redakcyjnego. Czynna uczestniczka oraz członek komitetów naukowych polskich i międzynarodowych konferencji naukowych. Recenzentka ponad stu prac naukowych dla polskich i zagranicznych czasopism naukowych z dziedziny zarządzania i ekonomii, myślenia systemowego i nowoczesnych koncepcji zarządzania. Trenerka i praktyk zarządzania biznesem. W swoich badań koncentruje się myśleniu systemowym i projektowym, organizacjach uczących się, matematycznym modelowaniu problemów zarządzania oraz symulacjach komputerowych